dd
Inspirujące Kobiety Sukcesu Oferta Custom Publishing/Public Relations
Magazyn Okazje w sklepie PrezesKa!
Robię to, co kocham, łączę pasję z życiem zawodowym – mówi Gosia Gałkowska, mistrzyni polski, międzynarodowa instruktorka fitness, trenerka personalna

PrezesKa!: Gosiu, niedawno przeczytałam informację, że… Ania Lewandowska i Ewa Chodakowska powinny być czujne, bo w branży fitness pojawiłaś się właśnie Ty. Jesteś trenerką personalną, międzynarodową instruktorką fitness i przede wszystkim mistrzynią Polski – jak to się stało, że zarówno swoją pasję, jak i drogę zawodową ukierunkowałaś właśnie na fitness?

Gosia Gałkowska: Przede wszystkim dziękuję za porównanie do tak wielkich nazwisk w branży fitness. Cenię obie Panie, jak również wielu innych wspaniałych trenerów za to, że zachęcają Polaków, by ruszyli z miejsca i zaczęli ćwiczyć. Uważam jednak, że każdy z nas jest inny, każdego motywuje coś innego, więc i inspiracji nigdy za dużo. Wszyscy mamy ten sam cel, a mianowicie „zarazić” pasją do sportu, aktywnego ruchu i zdrowego stylu życia jak najwięcej osób. Sport towarzyszył mi od dziecka, rodzice są po AWF, tata to trener piłki nożnej. Z kolei siostra, która była dla mnie inspiracją, zaraziła mnie światem fitness. W szkole zawsze byłam bardzo aktywna, grałam m.in. w siatkówkę. Na co dzień jestem trenerem personalnym. Prowadzę zajęcia grupowe i treningi indywidualne od 16-go roku życia. Przez kilka lat mieszkałam i pracowałam w Londynie, gdzie moim głównym zajęciem był modelling. Był to też najlepszy okres pod kątem sportowej edukacji i zdobytego doświadczenia. Miałam ogromne szczęście spotkać na swojej drodze najlepszych sportowców, głownie z takich dyscyplin, jak podnoszenie ciężarów, MMA, zapasy, brazylijskie ju jitsu. To wszystko dało mi nowe, szersze spojrzenie na to, w jaki sposób chcę się rozwijać. Rozpoczęłam treningi z kettlebells, potem doszedł jeszcze crossfit, który dopiero zaczynał robić się popularny. Wszystko nabrało sensu i ułożyło się w całość. Zawsze czułam głębszą potrzebę wywierania wpływu na innych, dlatego zaczęłam pokazywać, to co robię innym na moich social mediach. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że robię to, co kocham, łączę pasję z życiem zawodowym. Udaje mi się realizować rozmaite projekty, każdy otwiera nowe drzwi, a to wszystko sprawia mi tyle radości.

PrezesKa!: Masz wspaniale wyrzeźbione ciało – co tu dużo mówić, zazdrościmy… Nie mówię, aby wyglądać tak fantastycznie, jak Ty, ale przynajmniej zbliżyć się do ideału – od czego powinnyśmy zacząć? Większość właścicielek firm spędza czas, niestety, przy biurku, albo w drodze z jednego na drugie spotkanie…

Gosia Gałkowska: Dziękuję Najważniejszy jest jasno określony cel, bez niego będziemy błądzić. Jeśli rozpoczynacie swoją przygodę ze sportem, uważam, że dobrym pomysłem jest zasięgnięcie porady specjalisty. Zróbcie badania, podejmijcie współpracę z doświadczonymi osobami, które pomogą Wam wyznaczyć plan działania. Ważne jest mądre podejście holistyczne. Bardzo często słyszę, że dieta to 70% sukcesu, ale według mnie wszystko, zarówno dieta jak i trening muszą być zrealizowane w 100%. Jeśli dieta będzie realizowana w pełni, a zaniedbacie trening, to efektów nie będzie, tak samo w drugą stronę. Do każdego podchodzę indywidualnie, dlatego pamiętajcie również, że gotowe treningi, zaadresowane są do ogółu. Oczywiście jakakolwiek aktywność fizyczna jest lepsza od nierobienia niczego, ale dla osiągnięcia wymarzonego celu, należy dobrać trening indywidualnie do potrzeb danej osoby. No i technika, lepiej jest zapobiegać niż leczyć, dlatego tak duży nacisk należy stawiać na poprane wykonywanie każdego ruchu.

PrezesKa!: Jakich błędów przede wszystkim powinnyśmy się wystrzegać?

Gosia Gałkowska: Tak, jak wspomniałam, technika jest kluczem. Do tego odpowiednie żywienie, suplementacja i indywidualnie dobrany trening. To główne składowe sukcesu. Pamiętajcie przy tym, że jest to proces, a plan należy realizować systematycznie. Suma małych kroczków powtarzanych każdego dnia.

PrezesKa!: Na koncie masz mnóstwo sukcesów – z których najbardziej jesteś dumna?

Gosia Gałkowska: Jeśli chodzi o zawody, to zdecydowanie Mistrzostwo Polski, jestem z tego tytułu bardzo dumna. Wiele razy słyszałam, że się nie nadaję, ale mimo tego ciężka praca, wytrwałość i poświęcenie doprowadziły mnie do celu. Jestem również bardzo szczęśliwa, że znalazłam się w finale Pucharu Europy, zajęłam 4 miejsce, ale ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, chcę spróbować swoich sił na Pucharze Świata. To już za kilka miesięcy. Zawodowo wiele się dzieje, dużo nowych projektów, na które pracowałam bardzo długo i z których jestem ogromnie dumna. Jeszcze chwila i będę mogła się nimi z Wami podzielić.

PrezesKa!: Twój wygląd to Twoja najlepsza wizytówka. O czym nigdy nie zapominasz kładąc się spać i wychodząc rano z domu?

Gosia Gałkowska: W teorii lista byłaby dużo dłuższa (śmiech)… Praktycznie, zawsze staram się dopilnować suplementacji, witaminy, minerały, etc. Ze względu na rodzaj mojej pracy, lubię chodzić bez makijażu, dlatego staram się dobrze dobierać kosmetyki, rano i wieczorem mam swój mały rytuał. A do tego wszystkiego, może zabrzmi to banalnie, ale staram nastrajać się pozytywnie, wizualizuję cały dzień, to daje mi siłę, żeby z każdego dnia wyciągnąć jak najwięcej, a w razie słabości lepiej sobie ze wszystkim radzić.

PrezesKa!: Jakie wyzwania czekają na Ciebie w najbliższym czasie?

Gosia Gałkowska: Tak naprawdę każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem, dotarłam do takiego momentu w moim życiu, że jestem permanentnie głodna nowych wyzwań i wydaje mi się, że mogę osiągnąć wszystko. Czy mi się uda… nie wiem, ale na pewno spróbuję i dam z siebie wszystko.

Gosia Gałkowska to utalentowana zawodniczka, Mistrzyni Polski, Międzynarodowa Certyfikowana Instruktorka Fitness, Trenerka Personalna oraz Instruktorka Ćwiczeń Siłowych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *