dd
Inspirujące Kobiety Sukcesu Oferta Custom Publishing/Public Relations
Magazyn Okazje w sklepie PrezesKa!
Jak powiedzieć „nie” toksycznemu pracownikowi

Energetyczny wampir. Albo emocjonalny terrorysta – te określenia idealnie pasuje do pracownika, któremu wprawdzie nic nie można zarzucić jeśli chodzi o wykonywanie obowiązków służbowych, ale… no, właśnie. Jest jedno „ale”. Przychodzi moment, że zaczynamy niemal żyć jego lub jej życiem.

Są przebiegli. Z pozoru świetni pracownicy z których jesteśmy dumni, z czasem zaczynają nas otaczać. Stosują szantaż emocjonalny, który prędzej czy później odbije się na naszym własnym życiu nie tylko zawodowym. Z pozoru słabi i „wiecznie cierpiący” mają w sobie siłę tyrana. Pragnąc spokoju oraz bojąc się wyrzutów sumienia („przecież los ją doświadczył, jest chora, samotna, nie ma pracy…”), ulegamy ich tyranii. Bo „z tyłu głowy” mamy myśl zasadniczą – przecież w sumie dobrze pracuje… Stop! Godząc się na taką znajomość, z czasem nieświadomie zaczynamy przejmować za znajomych odpowiedzialność („przynajmniej u mnie biedulka się wygada”) płacąc za to słoną cenę: kłopotami we własnym związku (partner może mieć tak po prostu dość toksycznej znajomej, bo w końcu zaczniemy o niej mówić w domu) czy nawet zdrowiem! Co więcej – im dłużej trwa taka znajomość, tym trudniej nam ją przerwać, ponieważ obawiamy się złości toksycznego znajomego (zacznie nas np. oczerniać). Według psychologów należy być uczciwym wobec siebie i wobec właśnie takiego pracownika. Najlepiej powiedzieć mu wprost, co czujemy. Ale bądźmy realistkami, psychologom łatwo dawać rady – w rzeczywistości którą z nas stać na taką odwagę i szczerość? Nieliczne… Warto więc odwołać się do kobiecego sprytu i damskich sztuczek.

– „Ależ mi przykro. Właśnie przygotowuję się do ważnego spotkania, porozmawiamy innego dnia” – regularne i konsekwentne wykręty od rozmów są czytelną wskazówką dla drugiej strony, że jej zwierzenia coraz bardziej nam przeszkadzają.

– Ton głosu, wyraźny brak zainteresowania tym, co mówi pracownik, totalna ignorancja i rozkojarzenie – to także konkretne sygnały, że myślami jesteśmy zupełnie w innym miejscu. A nic tak nie irytuje drugiej strony, jak brak zainteresowania tym, co do nas mówi.

Potrafi uśpić Twoją czujność

Czy czasami trzeba sięgnąć po ostateczność i zwolnić toksycznego pracownika? Jeśli jego czy jej postępowanie się nie zmieni – niestety tak! Im dłużej będzie znajdować się w „naszym kręgu”, tym częściej zaczniemy złość z jego powodu odreagowywać na otoczeniu, czyli innych pracownikach. Musisz być jednak czujna! Energetyczny wampir jest przebiegły. Nawet jeśli pozornie się zmieni, to… tylko po to, aby uśpić Twoją czujność. Wystarczy chwila nieuwagi i… zanim się spostrzeżesz, będziesz słuchać o kolejnym nieudanych związkach czy samotności. Taki monolog trudno przerwać. Otaczanie się toksycznymi pracownikami czy znajomymi poza pracą (bo tych też jest zwykle sporo) może wywołać choroby psychosomatyczne: chroniczny kaszel, wysypki, kłopoty z sercem, zwiększa nawet ryzyko zachorowania na raka! Jak to możliwe? Otóż reagujemy na emocjonalnych wampirów zwykle w konkretny sposób: m.in. przyspieszonym biciem serca, kłopotami z żołądkiem, zmianą oddechu (staje się płytszy), rozdrażnieniem.

Zapamiętaj!

• nie jesteście bratnimi duszami – gdy takie słowa usłyszysz z ust pracownika, pokręć głową i daj kontrę: szybko wymień czym, według ciebie się różnicie

• nie zgadzaj się na „obgadywanie” przy tobie innych – stanowcze „wolałabym o niej nie plotkować” skutecznie zniechęca do znajomości z tobą

• często powtarzaj, że… nie ma racji – toksyczni pracownicy lubią mieć „ostatnie słowo”, gdy dajesz kontrę, przestają cię lubić

• nie pocieszaj – toksyczni znajomi to zwykle marudy, narzekające na cały świat. Idź na przekór – mów, że życie jest piękne!

 

 

Fot. Tirachard Kumtanom, Pexels

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *